Zrobiliśmy remonty łazienek i zatrudniliśmy ekipę z firmy, powiem wam, czego żałowaliśmy
Teksty piosenek: Nikolay Prutov
Mieszkamy w Omsku, mamy dwupokojowe mieszkanie, w starym domu z płyt, ostatnio remontowaliśmy go pod koniec lat 90-tych. Potem właśnie się pobraliśmy, a nasi rodzice zajęli się naprawą. Oczywiście w tym czasie wiele uległo zniszczeniu. Ponadto wymagana była duża praca, konieczna była zmiana okablowania.
Moja żona i ja oszczędzaliśmy na naprawy przez długi czas, 5 lat. Udzielenie kredytu hipotecznego nie jest opcją - pomaga synowi i synowej go spłacić. Dlatego co miesiąc odkładali tak bardzo, jak tylko mogli. I tak zeszłego lata zdecydowaliśmy się zacząć. Demontaż mogę zrobić sam, przykleić tapetę i otynkować ściany, ale układam płytki, podłogi są dla mnie trudne, ale i tak nie chciałem tego robić, bo nie wiadomo, kiedy będzie następna naprawa zaczynajmy. To, co zrobiłem sam, żeby zaoszczędzić pieniądze, i to było interesujące dla siebie - dla siebie.
Ale kiedy przyszło do łazienki, mój brat zgłosił się na ochotnika do pomocy, nie jest profesjonalistą, amatorem. Sam dokonałem naprawy w łazience. Patrząc jednak na jego naprawę nadal odmawiałem pomocy i po wielu przemyśleniach i poszukiwaniach zatrudniłem zespół chłopaków z firmy „Honest Repair”. Specjalizują się w remontach łazienek w Omsku: https://честный-ремонт55.рф/. A teraz chcę wam opowiedzieć o tym, czego żałowaliśmy z żoną, gdy firma przekazała nam naprawę naszej łazienki. Na końcu artykułu załączam zdjęcie z naprawy.
Dlaczego zdecydowaliśmy się skontaktować z firmą i nie zatrudniliśmy prywatnych handlowców
Wszyscy mamy stereotyp, że prywatni pracownicy obniżają koszty napraw. I to częściowo prawda. Zatrudniliśmy pracowników, którzy wykonali nasze podłogi (laminat), osobno wynajęliśmy elektryka, hydraulika (wymienialiśmy rury we wszystkich pomieszczeniach), wynajęliśmy sufity (wykonaliśmy podwieszany sufit). Wszyscy byli właścicielami prywatnymi.
A oto trudności, z którymi się zmierzyliśmy:
- · Każdy musiał negocjować osobno, niektórzy czuli się komfortowo pracując razem z innymi pracownikami, inni prosili o telefon, gdy nikogo nie było w mieszkaniu.
- · Pracownik laminatu obiecał zrobić wszystko za tydzień, ale w końcu jego praca ciągnęła się przez trzy tygodnie, okresowo po prostu nie przychodził, znajdując różne przyczyny. Wytrwaliśmy, bo spisaliśmy się naprawdę dobrze.
- · Hydraulik kilka razy się upił (klasyk gatunku), po czym musieliśmy poszukać innego. Nie chcę później poprawiać ościeży, tylko że pracownik był pijany.
- · Rzemieślnik, który położył płytki na podłodze w kuchni, położył jedną pękniętą (najprawdopodobniej pękła właśnie z jego winy) i zostawiłby ją tak, gdybym nie zauważył.
- · Instalatorzy sufitów początkowo wymieniali jedną cenę, ale w trakcie pracy dorzucali więcej, tłumacząc to wzrostem cen profili, na które się zgodziliśmy.
W efekcie okres, na który spodziewaliśmy się mieć czas na wykonanie napraw, został 2-krotnie opóźniony, wydano więcej pieniędzy niż planowano. Ale to nonsens w porównaniu z tym, ile nerwów spędziliśmy z pracownikami, którzy co jakiś czas rzucali nam niespodzianki. Ponieważ nasze umowy były tylko słowami, naprawdę nie mogliśmy im niczego pokazać.
Po wszystkim, jak przyszło do łazienki, postanowiłem zatrudnić chłopaków z firmy (przypadkiem zobaczyłem reklamę), tak że w takim przypadku mam pełne podstawy do domagania się terminów lub naprawienia szkody za złą jakość praca.
Czego żałujemy po zatrudnieniu zespołu z firmy
Po tym, jak chłopaki oddali nam łazienki, tego nadal żałujemy z żoną:
- · Cena, którą firma podała nam po dokonaniu wyceny była o 12% niższa, niż myślał za nas prywatny rzemieślnik. Żałowaliśmy, że nie wynajęliśmy od razu firmy do naprawy całego mieszkania.
- · Naprawę łazienki wykonaliśmy w samą porę, w 10 dni i byliśmy bardziej niż zadowoleni z jakości. Żałujemy, że opóźniliśmy pracę z własnej głupoty - chcieliśmy zaoszczędzić na prywatnych traderach, w efekcie spędziliśmy więcej czasu, pieniędzy i nerwów.
- Firma posiada w pełni obsadzony zespół, są wszyscy specjaliści, którzy mogą wykonać naprawy pod klucz, bez konieczności szukania każdego pracownika z osobna i żałujemy, że zdecydowaliśmy się negocjować z brygadzistami osobno, uważając, że będzie to bardziej opłacalne.
- · Zawarliśmy umowę z firmą i przysługiwały nam uprawnienia na wypadek naruszenia przez pracowników warunków umowy. Mogliśmy tylko negocjować z prywatnymi rzemieślnikami i liczyć na ich przyzwoitość. Jak się jednak okazało, nie wszystkie są przyzwoite.
Generalnie remont się skończył i generalnie jesteśmy zadowoleni. Zdobyliśmy doświadczenie, teraz wiemy, co i jak najlepiej robić. Już teraz radzimy znajomym skontaktować się z firmą. A jeśli nadal wątpisz, że prywatne naprawy są bardziej opłacalne, wystarczy spojrzeć na cennik firmy tutaj i porównaj z cenami prywatnych rzemieślników.
Mam nadzieję, że moje doświadczenie komuś się przyda.
No cóż, zgodnie z obietnicą zdjęcie z remontu łazienki, przewiń karuzelę:
❓❓❓ Czy kiedykolwiek napotkałeś trudności w naprawie?